poniedziałek, 3 listopada 2014

Facebook Mix 10/14


Tuż przed wyjściem na spacer, Alex władował mi pod wózek Milenki niemal wszystkie resoraki, jakie posiada. Przerażona myślą, że przyjdzie mi pchać dodatkowy ciężar, kazałam spakować mu je do plecaczka i nieść sobie samemu. Dlaczego o tym piszę?

Dlatego, że w czasie spacerów Alex stoi na przystawce doczepionej do wózka... 
#myślenienieboli

***

Zbliżają się urodziny męża.

- Wiesz, jak zrobię w tym miesiącu "x" nadgodzin, to kupię sobie jakiś fajny prezent na urodziny - mówi.
- Tak, a jaki? - pytam szczerze zaciekawiona, próbując wybadać, co tym razem chciałby dostać.
- Nie wiem. Ale coś sobie kupię. Tak o, żeby kasę wydać...
- Hmm... To może zamiast kupować coś bez sensu, kupisz coś ładnego swojej żonie? Zapewniam cię, że widok szczęścia na jej twarzy będzie dla Ciebie najlepszym prezentem!

***

- Widziałeś, jaką miała fajną kurtkę!?
- Nie. Patrzyłem na jej dupę.

To się nazywa szczerość w związku.

***

Koniec.

4 komentarze: