niedziela, 27 lipca 2014

Niedzielne ważenie #02 + zdjęcia z rodzinnego wypadu.

Ćwiczę, biegam, spaceruję
a waga zamiast w dół,
to idzie w górę.

Ale to nic.

***

Wyruszyliśmy dziś w teren
tak rodzinnie i niedzielnie.
Alex biegał wśród drzew zachwycony mnogością
schodów
patyków
kamieni
krówek
kaczuszek
piesków
i wody.
Milena spała
wsłuchana w bicie serca
które przyspieszało i zwalniało
w zależności od ukształtowania terenu.
Mąż bawił się w fotografa i ciągle nam coś ucinał
a ja czułam jak pot z pomiędzy piersi spływa mi do majtek.
Rzygaliśmy tęczą.























Alex ma na sobie: koszulka - F&F / spodenki - George / buty - Clarks

11 komentarzy:

  1. Takie rzyganie tęczą to ja rozumiem :) :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale cudownie rodzinnie ! ;) I ty z tym bąbelkiem ♥ Nic tylko pozazdrościć :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Hihi, synek ma świetny napis na koszulce :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj tam oj tam matka - dobrze wyglądasz!
    W ogóle fajna z Was rodzinka :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Olej tą wagę! Wyglądasz świetnie!!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie przejmuj się wagą - spaceruj, ruszaj się, na pewno wkrótce zacznie spadać w dół. :)
    Świetne zdjęcia. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak tam pięknie ! I jakie rodzinne śliczne zdjęcia :)
    http://swiatamelki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Waga czasem am to do tego że stoi ..:)
    Super wycieczka , czas spędzony z dziećmi na swieżym powietrzu to jest to :)

    OdpowiedzUsuń