Mistrzostwa już się skończyły, lato w UK nabiera rozpędu, więc czas najwyższy wziąć się za siebie i wrócić do formy sprzed ciąży. Spadek wagi podczas karmienia piersią to mit. Przynajmniej w moim przypadku. Od przeszło miesiąca waga wskazuje 64.5kg i ani myśli drgnąć, choć przecież ciągle robię za mleczarnie.
Ruchu przy dwójce też mi nie brakuje, więc wychodzi na to, że muszę mniej żreć. Albo ruszać się jeszcze więcej, a najlepiej i jedno i drugie.
Tak więc od dzisiaj, od poniedziałku przestanę podżerać synkowi kinderki, żelki i płatki śniadaniowe, a wieczorami, gdzieś pomiędzy myciem garów a prasowaniem, postaram się jeszcze co nieco poćwiczyć.
Zważę się dopiero w niedzielę rano, więc trzymajcie kciuki, coby mnie trochę przez ten tydzień ubyło.
A wam, jak długo zajął powrót do wagi sprzed ciąży?
Nastąpił on samoistnie, czy musiałyście się trochę postarać?

Ja po ciąży miałam -2 w porównaniu do wagi przed. Potem jeszcze jakimś cudem schudłam kolejne 2kg, ale to i tak było stanowczo za dużo (przed ciążą przytyłam prawie 10kg :( ). Wzięłam się za siebie i schudłam 7,5kg. Jeszcze przede mną daleka droga do osiągnięcia celu, ale i tak jestem dumna ze swojej pracy i wyrzeczeń, bo przecież waga mogłaby wskazywać tyle co kiedyś...
OdpowiedzUsuńŻyczę Ci powodzenia, trzymam kciuki :)
Dziękuję :)
UsuńJa mam trójkę dzieci, i to jeszcze chłopców, więc ćwiczę cały dzień :D
OdpowiedzUsuńSzczerze podziwiam! :)
UsuńMi bardzi pomoglo picie soku z wyciskanego grejfruta co rano, zamiana ryzu na brazowy, i omijamie bialej maki... Duzo ryb i warzyw... I to chyba tyle Bo nie cwiczylam wiecej jak 20min dziennie :) Powodzenia
OdpowiedzUsuńJa co rano piję wodę z cytryną i ogólnie odżywiam się raczej zdrowo, tak jak napisałaś. Tylko te słodycze i gotowe dania, kiedy brakuje mi czasu na zrobienie porządnego obiadu... ;)
UsuńDzięki :)
U mnie nastąpił samoistnie,ale nie tak od razu.
OdpowiedzUsuńTrzeba było czasu aż ciało wróciło do formy z przed ciąży. Zostało trochę brzuszka,którego muszę się pozbyć,ale jak na razie czasu brak na ćwiczenia choć w praca w domu to też niezły sport,ale nie daje żadnych rezultatów. :)
Pozdrawiam
ojejku, u mnie też dieta!
OdpowiedzUsuń