Nadeszła niedziela, a wraz z nią pora ważenia i krótkiego podsumowania mijającego tygodnia.
Na wadze 0,4 kg na minusie, co biorąc pod uwagę brak ćwiczeń spowodowany swoim i dzieciaczków przeziębieniem, jest całkiem dobrym wynikiem. Diety specjalnej nie trzymam, bo generalnie odżywiam się raczej zdrowo, ale przestałam podjadać synkowe łakocie i tylko raz dałam namówić się na kebaba.
Ach! I żeby nie było, że tak totalnie nic nie robiłam, to zdradzę wam, że każdy przebyty spacer odbyłam na wciągniętym i spiętym brzuchu, a trasy wybierałam tak, by zaliczyć jak największą ilość górek.
Efektów tych działań co prawda jeszcze nie widać, ale w piątek gwizdali na mnie panowie ze śmieciarki, więc i tak mam +10 do zajebistości.
A teraz, obnażę się przed wami totalnie i pokażę jak wygląda moje ciało w chwili obecnej, czyli dwa miesiące po porodzie drugiego dziecka.
Jak widać, jakiejś straszliwej tragedii to nie ma, ale i tak czeka mnie sporo pracy, bo do wyjazdu do Polski (początek września) chcę wchodzić we wszystkie swoje ubrania sprzed ciąży. Wasz wszelki doping jest bardzo wskazany! ;)
Przy okazji tego postu, pragnę zaprosić was do śledzenia mnie na Instagramie.
Jeśli również macie tam swój profil, to zostawcie nick w komentarzu, a ja chętnie do was zaglądnę.

Powodzenia w dalszych sukcesach ! ;) Wyglądasz dobrze ! :) Ważne by dobrze czuć się, więc jeżeli Cię to uszczęśliwi to pewnie zrzuć parę kilo ! I mi by się przydało zrzucić troche tluszczyku :D hihi
OdpowiedzUsuńTu nawet nie chodzi, o to, że mnie to uszczęśliwi (choć uszczęśliwi), ale ja zwyczajnie nie mam w co się ubrać, a na wymianę garderoby mnie nie stać ;)
UsuńPozdrawiam :*
2 miesiące po porodzie - bomba. Bardzo liczę na to, że też będę tak świetnie wyglądać :)
OdpowiedzUsuń