Tytuł dosłowny. Moja "mała siostrzyczka" właśnie do mnie leci, a ja śledzę sobie jej samolot na stronie Flightradar24. W chwili obecnej (gdy to piszę) znajduje się nad Belgią, 11582 metry nad ziemią i leci z prędkością 793 km/h.
Za godzinkę powinna wylądować, a jakieś 40 minut później, już ją wyściskam :)
Ostatni raz widziałam się z siostrą w sierpniu, na dzień przed moim porodem. Przyleciała wtedy na trzy tygodnie, licząc że będzie przy porodzie, lub chociaż zobaczy siostrzeńca, a on zrobił nam psikusa i urodził się 33 godziny po tym, jak pożegnałam ją na lotnisku. Dopiero dziś zobaczy go na żywo po raz pierwszy i jako pierwsza z mojej rodziny.
Ależ jestem podekscytowana! Czasie, przyspieszaj!
Tymczasem, zdjęcie siostrzyczki :
![]() |
| Moja Sis |
Prawda, że śliczna? :*

Kurcze, to Maluszek faktycznie zrobił Twojej siostrze, a swojej cioci niezłego psikusa. :)
OdpowiedzUsuńW takim razie życzę Ci najmilszego czasu spędzonego z siostrą i wielu godzin spędzonych na babskich ploteczkach. :P
Pozdrawiam serdecznie. :)
bawcie się dobrze :D
OdpowiedzUsuńTo i ja życzę mile spędzonych chwil razem i oby ten wspólny czas się "dłużył" :)
OdpowiedzUsuńA siostrzyczka oczywiście śliczna :)
ja również życzę wielu wspaniałych i dłuższych chwil spędzanych razem:) śliczna śliczna :)))
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Piekna.
OdpowiedzUsuńOch no to teraz pewnie ładnie z siostrą szalejecie ;>
OdpowiedzUsuńSpotkanie w siostrą będzie na pewno bardzo udane :))
OdpowiedzUsuńpozdrawiam