czwartek, 19 grudnia 2013

Rodzinny spacer z pieskiem

Dzisiejszy dzień był jednym z nielicznych, które w całości spędziliśmy razem.
Jako że wciąż nie miałam kartek świątecznych, a pogoda wręcz zachęcała do wyjścia z domu, wybraliśmy się spacerkiem do centrum naszego miasteczka.

Korzystając z okazji, że było nas dwoje na jednego, w drodze powrotnej wyjęliśmy synka z wózka...













Kiedy dotarliśmy wreszcie do domu, na zewnątrz panował już półmrok, a godzinkę później, zrobiło się całkiem ciemno i zaczął padać deszcz.




Ma się to wyczucie ;)


6 komentarzy:

  1. Fajowo :) my też mamy niewiele tych wspolnych chwil, wspólnych spacerów. A takie chwile cieszą niesamowicie :) oby jak najwięcej!

    OdpowiedzUsuń
  2. Uroczo wyglądacie:))Nie ma to jak wspólne spacerki!!

    OdpowiedzUsuń
  3. A jakiego fajnego pieska macie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie ma to jak wspólny, rodzinny spacer (i to z psem!) ;)

    OdpowiedzUsuń