środa, 18 grudnia 2013

Podsumowanie pierwszego ćwierćwiecza

Kiedy byłam nastolatką, czyli wcale nie tak dawno temu (!), moje wyobrażenie o sobie z przyszłości było zupełnie inne od tego, co przyniosła mi rzeczywistość.

W wieku 25 lat miałam być już po studiach magisterskich (of course!), mieszkać z koleżankami, pracować w jednej z knajp na rynku, gdyby w zawodzie się nie udało, a w wolnych chwilach imprezować, imprezować i jeszcze raz imprezować...
Jeśli związek, to raczej otwarty i na luzie, ale też skrajnie emocjonujący, pełen pasji, zazdrości i różnych namiętności. Żadnych obietnic, zbędnych zobowiązań...
Typowe tu i teraz, obowiązkowo w Krakowie.

Mąż, dzieci, własny dom, pojawiały się w moich planach dopiero gdzieś w okolicach 30-tki, kiedy to wyszalawszy się za wszystkie czasy, zapragnęłabym wreszcie spokojnego życia i partnerskiej stabilizacji.

Tymczasem...

Obchodzę dziś swoje 25-te urodziny.

Wykształcenie mam raptem maturalne, od 6 lat mieszkam i pracuje w Anglii, od 5 lat jestem w stałym związku, z czego ostatnie 2 lata są związkiem małżeńskim.
Od 16 miesięcy jestem mamą swojego synusia, za niespełna pół roku zostanę nią po raz wtóry, a nasz przyszły dom wybudowany jest daleko od Krakowa i już nie mogę się doczekać, aż całą rodzinką będziemy mogli w nim zamieszkać.

Jak widać, wszystko wyszło na opak i jak łatwo się domyślić, wcale tego nie żałuję.

Z okazji urodzin życzę więc sobie, aby wszystkie decyzje, które podejmę w przyszłości były równie trafne i szczęśliwe w skutkach, jak te, które podjęłam już do tej pory. Oraz zdrowia rzecz jasna, dla siebie samej i moich bliskich, bo dopóki je mamy, to cała reszta jest w naszych rękach...




9 komentarzy:

  1. Kurcze no to masz tak jak ja, miałam mieć rodzinę koło 30-tki a mam prawie 22 lata a moja pociecha 23 grudnia skończy 2 latka. I też nie żałuję :* Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Naj Naj najlepszego :)
    oby spełniły się Twoje marzenia... i te małe i te duże :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Najlepszego :)) spełnienia najskrytszych marzen :*

    moje założenia były podobne jak związek, magisterka i praca...hyhy.. no coż czasem wychodzi na opak :-D

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystkiego co najlepsze a szczęścia i zdrówka przede wszystkim :* Tak to już jest, że życie ma dla nas swój scenariusz nie zawsze zgodny z naszymi młodzieńczymi założeniami :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Plany planami a życie swoje ;)
    Najlepszego !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dołączam się do życzeń!!!! Wszystkiego najlepszego! :)

    OdpowiedzUsuń