Przemierzam dobrze znane mi uliczki i ścieżki spacerowe, a mam wrażenie, jakbym widziała je po raz pierwszy. Świadomość, że już wkrótce przestaną być one częścią mojej codzienności sprawia, że chłonę ich atmosferę z dużo większą niż dotychczas wrażliwością. Patrzę dokładniej, słucham uważniej, oddycham głębiej... Ku pamięci.
***
W niedzielę umówiłam się na spacer z moją koleżanką. Ja wzięłam ze sobą dzieci, a koleżanka pieska. Nawet się dogadywali ;)
 |
Jest i Pulpa :)
|
Sliczne ma oczka ta mala :)
OdpowiedzUsuńDziękuję. Niestety nie po mnie ;)
UsuńNie wiem dlaczego ale jak piszesz o Pulpie to mi się na sercu ciepło robi !!! :D
OdpowiedzUsuń:*
UsuńA czy to tylko moje odczucie, czy już tęsknisz?? Jednak wiele dobrego Was tu spotkało :)
OdpowiedzUsuńSama nie wiem czy tęsknię. Staram się zapamiętać jak najwięcej, bo mam świadomość tego, że dzieciaczki raczej nie będą pamiętać okresu, kiedy jeszcze tu mieszkaliśmy...
UsuńTo prawda! Spotkało nas tu wszystko co najlepsze, czyli mama poznała tatę, a potem bocian przyniósł im dzieci :D
;O kurcze gdzieś po drodze przegapilam narodziny córeczki, Piękna jet, idealna!!! Gratulacje dla szczesliwej mamy i taty :)
OdpowiedzUsuńWłaśnie tego się boję po powrocie do PL, bo tu i teraz jest jak jest ale reguły, wychowanie dzieci należy do nas i tylko do nas...:)
Trzymaj się kochana dzielnie!
Na szczescie nie bedziecie z tesciami mieszkac !
Dziękuję :*
UsuńDokładnie! Niby ciężej, bo nie ma nikogo do pomocy, ale przynajmniej nikt się nie wtrąca w nasz sposób wychowania ;)
:*
ale słodziaki :)
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
Usuń