A oto, co pisałam rok temu, o tej porze.
" 4 lata temu, dokładnie o tej porze, czekaliśmy z mężem na jego siostrę, która miała po nas przyjechać. To była sobota, a my wyszliśmy właśnie od znajomych po całonocnej, mocno używkowej imprezie. Co najśmieszniejsze, wyszliśmy jako para, choć przyszliśmy jako "TYLKO znajomi".
Mężuś już dawno robił do mnie podchody, ale ja udawałam, że tego nie widzę. Nie chciałam go, był zupełnie nie w moim typie.
I nagle, na tej właśnie imprezie, coś we mnie pękło. Sposób w jaki podtrzymywał mnie nad ubikacją, gdy opróżniałam zawartość żołądka i fakt, że przez resztę nocy dbał o moją wygodę, były totalnie rozbrajające.
A ja byłam pijana. Baaaardzo pijana. I choć wstyd się do tego przyznać, mógł zrobić ze mną wszystko. Zamiast tego, otulił mnie ciepłym kocem i czule kołysząc w swoich ramionach, pilnował bym była bezpieczna. I byłam.
Od tamtej pory, jesteśmy niemal nierozłączni. Z dwójki nastolatków żyjących "tu i teraz", ewoluowaliśmy do ludzi, myślących całkiem już przyszłościowo. Chęć nieustannego bycia razem sprawiła, iż całkowicie przeskoczyliśmy etap randek na rzecz wspólnego zamieszkania, przy czym decyzja o ślubie i dziecku, była już tylko formalnością, do której też z czasem dojrzeliśmy.
I teraz jest dobrze. Jest tak, jak zawsze chciałam żeby było, a nawet i lepiej. Pomimo ciągłego borykania się z problemami codzienności, nie zamieniłabym tego życia na żadne inne. Bo właśnie to życie, z tym właśnie mężczyzną, jest tym jedynym, którego pragnę.
(...) "
No cóż, nie trzeba być wybitnym matematykiem, żeby policzyć, że mija nam dzisiaj 5 lat, od kiedy jesteśmy razem. Życzcie nam kolejnych stu! ;)
![]() |
| Zdjęcie archiwalne ;) |

Gratuluję :) Mówią, że najwiekszy kryzys przeżywa się, gdy pojawia się dziecko. To już za Wami, sprawdziliście się, więc życzenia Wam specjalnie niepotrzebne, pracujcie sami na swoje szczęście!!
OdpowiedzUsuńŻyczę kolejnych stu! :) Nam 19tego października również mija 5 lat... :)
OdpowiedzUsuńromantycznie:)
OdpowiedzUsuńale powiem Ci, że mój Małż też na początku nie robił na mnie wrażenia...dopóki nie położył swojej ręki na moich plecach...wtedy po prostu przeszył mnie prąd i ja już wiedziałam jak bardzo się myliłam:)
Gratulacje :)
OdpowiedzUsuńRównież życzę Wam kolejnych stu lat razem!!!
Cudownie! Szczescia , gratulacje i zycze zebyscie byli razem 100 lat w szczesciu trwajac :)) !
OdpowiedzUsuńGratulacje!! I kolejnych pięknych lat razem, z uśmiechem na ustach i gromadką dzieci ;))
OdpowiedzUsuńto ja Wam życzę kolejnych nawet i 200 lat :) Gratulacje!
OdpowiedzUsuńgratuluję ; ) życzę kolejnych szczęśliwych lat! pozdrawiam ; )
OdpowiedzUsuńmoje gratulacje ;) jeszcze długich lat razem <3
OdpowiedzUsuńWszystkiego najlepszego dla Was :)))
OdpowiedzUsuńNajlepszosci ;-)
OdpowiedzUsuńpieknie, gratulacje :)
OdpowiedzUsuńzapraszamy w wolnej chwili :)
Piątą rocznicę ze swoim R.<3 miałam 3 lipca- bojku, jak ten czas szybko leci :)
OdpowiedzUsuńŻyczę kolejnych 5,10,100 lat razem! :D
Życzę kolejnych dłuuugich lat razem ! :-) Obserwuje i zapraszam w odwiedzinki do siebie! Buziaki :-)
OdpowiedzUsuńDużo miłości!!
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie: probkowo.blogspot.com
U mnie dużo o tym co ZA DARMO można wyrwać z sieci i nie tylko.
+ obserwuje i dodałam do blogrolla :)
Ojej, gratulacje !!
OdpowiedzUsuńTylko pozazdrościć ; )
Gratlacje! :)
OdpowiedzUsuńTakiego stażu można pozazdrościć.