niedziela, 3 sierpnia 2014

Niedzielne ważenie #03 + pomiary.

Na profilu Ewy Chodakowskiej rusza od jutra 4 tygodniowe wyzwanie sierpniowe, do którego postanowiłam się w pewnym sensie dołączyć.
Nie zamierzam ćwiczyć tylko z jej programami (być może nawet wcale), ani trzymać się ślepo tego, co udostępnia, ale z pewnością nie raz zajrzę na jej stronę w poszukiwaniu słów dopingu i motywacji.

Jak przystało na kogoś, kto liczy na ekhm, ekhm... metamorfozę, zważyłam się, pomierzyłam i zrobiłam fachowe zdjęcia "PRZED".



- waga - 63.5 kg
- talia - 86 cm
- brzuch - 93 cm
- biodra - 97 cm
- udo - 58 cm


A o tym, czy udało mi się zostać łabędziem, dam znać w niedzielę 31-go sierpnia, kiedy to ponownie się zważę, pomierzę i wykonam zdjęcia "PO".

Trzymajcie kciukasy, coby wstydu nie było! ;)

P.S Czy ktoś jeszcze bierze udział w tym wyzwaniu, lub zaczyna ćwiczyć / biegać / dietować w tym samym czasie? 



17 komentarzy:

  1. ja wracam po urlopie do swoich nawyków:)
    tylko stepowanie po 30 minut, bo przy tych upałach się więcej nie da. Przynajmniej ja więcej nie dam rady:/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja ćwiczyłam trochę z Ewą przed wakacjami i powiem Ci, że efekty widziałam, a właściwie widzę do dziś, mimo że w wakacje odpuściłam.
    Najważniejsza jest systematyczność i konsekwencja, więc tego Ci życzę i trzymam mocno kciuki!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja planuję zrobić sobie taka mała metamorfozę .. tyle że ciągle wymyślam sobie jakieś powody żeby jednak zacząć ''od jutra'' ehh .. Ale Tobie życzę dużo samozaparcia i wytrwałości :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie biorę udziału, ale trzymam za Ciebie kciuki : )

    OdpowiedzUsuń
  5. Kochana trzymam kciuki i życzę motywacji :)
    Będzie dobrze, na pewno!
    Już się nie mogę doczekać końca tych 4 tygodni :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Trzymam kciukasy !! Polecam TAEBO ♥ uwielbiam a pot po tyłku leci ! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj znam to, znam :D
      Ale jeszcze za słaba na to jestem ;)

      Usuń
  7. Ooo, widzę, że przystępujemy do akcji w podobnym czasie :D Najważniejsza jest motywacja i silna wola. Nigdy tego nie robię, tzn. nie wpisuję swojego adresu w komentarze, ale że obie działamy i walczymy z tym i tamtym, zapraszam do siebie, post: Akcja: motywacja ;) www.mylifestyle.com.pl. Będzie cieżko, ale damy radę! :)

    OdpowiedzUsuń