niedziela, 10 listopada 2013

Tydzień po tygodniu (1)


Przepisane z kalendarza

poniedziałek, 04.11.13
Pchając pod górkę wózek z synkiem i zakupami, dostałam zadyszki. 
To znak, że należy powrócić do aktywności fizycznej, albo chociaż zwiększyć dystans i częstotliwość spacerów. W przeciwnym wypadku, biada mi już w najbliższej przyszłości.

wtorek, 05.11.13
Dziewiątym ząbkiem synka jest... prawa, górna czwórka. Pozostałe czwórki w natarciu.

środa, 06.11.13
Dałam synkowi długopis i kartkę. Popisał wszystko z wyjątkiem kartki...

czwartek, 07.11.13
Istnieje ryzyko, jakoby synek połknął odrobinę żelu do prania. Poję go i obserwuję, czy aby piany z otworów nie toczy. Czyścioszek.

piątek, 08.11.13
Matka też człowiek, w dodatku kobieta. W dzień traci cierpliwość, a w nocy płacze do poduszki. 
Niech te cholerne czwórki już wyjdą!

sobota, 09.11.13
Wyjść z domu i wrócić jutro, o jakże bym chciała.

niedziela, 10.11.13
Moje chłopaki <3 <3


Foto skrócik




1. Po raz pierwszy w życiu zrobiłam ciasto marchewkowe. Mąż najpierw postukał się w czoło, a potem wpierniczył pół blaszki.
2. Nadgryzione - zaznaczone ;)
3. Wymyśliłam sobie akcję, którą nazywam "w 5 minut dziennie, do lepszej siebie".
Polega ona na tym, że w każdy poniedziałek, dodaję do swoich codziennych zajęć coś, co nie zajmuje więcej niż 5-10 minut, a sprawia, że czuję się lepiej. 
Na pierwszy ogień, poszło postanowienie codziennego, delikatnego makijażu. 
Podkład + róż + jedna warstwa tuszu do rzęs + błyszczyk w naturalnym kolorze + lekkie podkreślenie brwi. Niby nic, a jednak.
4. Listopadowy Beauty Box od Love Lula, a w nim:
- Cowshed, krem do rąk 50ml
- Weleda, szampon do włosów 18ml
- Herbfarmacy, krem-balsam do twarzy 15g
- Ren, żel pod prysznic 50ml
- Ren, balsam do ciała 50ml




5. Nie wyobrażam sobie jesiennych wieczorów, bez świeczki palącej się na kominku. W tym tygodniu, pachniała mi 'vanilla frosting' od Yankee Candle. Cudowna!
6. Mój nowy notatnik jest tak śliczny, że aż szkoda mi było go zapisywać.
7. "Sztuka prostoty" autorstwa Dominique Loreau. Temat rzeka, z pewnością jeszcze do niej wrócę.
8. " Patrz kochanie, co Ci kupiłem". Hmm... W samą porę ;)


Tymczasem synek...


To już prędzej zasnę w skłonie, niż dam sobie opuścić oparcie...


Masz z tym jakiś problem?


9 komentarzy:

  1. Cudowny miś :))) a akcja "5 minut dziennie" to coś dla mnie! Chociaż wolałabym (i oddałabym wiele za) "50 min snu dziennie więcej" :p

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę kiedyś spróbować marchewkowego z serkiem, zawsze zjadam taki solo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ale słodko śpi, rozpływam się :)

    OdpowiedzUsuń
  4. oj ja dziś zjadałam podobny specjał, kolezanka w ramach podniesienia na duchu mi przyniosła- pyszne jest to ciasto poprostu :)) mniam :))
    jak pojdziesz na kolejne USG pewnie powiedzą Ci płec dzieciątka, ja już wiem ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. uśmiałam się szczególnie ze środy ;-)
    sen w skłonie i mój synek uparcie praktykuje ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciasto wygląda pysznie:) Może zamieścisz kiedyś przy okazji przepis:) pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń