piątek, 6 września 2013

Kupiłam dziecku smartfona


Jedną z najczęstszych, zakazanych rzeczy, po którą z uporem maniaka sięga mój synuś, jest telefon komórkowy typu smartfon. Nic nie cieszy go bardziej, niż przeciąganie ikonek na jego ekranie, ewentualnie rzucanie nim o podłogę bądź ślinienie mikrofonu. Jeden egzemplarz ( na szczęście mężowski ) wyszedł z malutkich rączek nieźle poturbowany.




W obawie, że mój telefon podzieli los mężowskiego, chowałam go w przeróżnych miejscach, drżąc o  niego okrutnie. A im bardziej ja drżałam, tym bardziej synek chciał go dostać.

Dlatego, kiedy zobaczyłam w sklepie to cudo, westchnęłam sobie dość głośno i czym prędzej wrzuciłam do swojego koszyka.





Kilka minut później, nie było już ani jednego, więc mniemam, że nie tylko w naszym domu panuje smartfonowa obsesja. Brawo dla producenta, za wyjście rodzicom na przeciw!

Póki co, zabawkowy smartfonik sprawdza się całkiem nieźle, choć ja i tak nie mam złudzeń, co do rychłego zwęszenia podstępu. Chwilo trwaj!


Wasze dzieciaczki też mają parcie na nowe technologie? ;)




9 komentarzy:

  1. U mnie dzieciaki nie interesowały się telefonami w wieku niemowlęcym. Za to teraz gdy córa ma 6 lat domaga się swojego telefonu, bo przecież do tatusia musi co 5 minut dzwonić :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. A czy ten "smartfon" wydaje jakieś dźwięki?

    U nas też jest parcie na telefony rodziców. Ja jeszcze nie mam dotykowego więc mojego nie umie odblokować :), ale męża już nieraz odblokowała i coś mu tam w ustawieniach grzebała, dzwoniła i wysyłała puste smsy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak! Wydaje dźwięki i fajnie świeci :)

      A potem zdziwienie, że taki wysoki rachunek za telefon ;)

      Usuń
  3. Oczywiście, że mają parcie, ale staram się to ograniczać na razie :) Wykorzystuje wielkie zainteresowanie wycinankami, klejeniem, i innymi cudami, które tworzy moja córa :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. oj, haha :)
    moja bratanica ma podobnie i również ma jeden zniszczony telefon już za sobą, a ma zaledwie 7 miesięcy :)
    zapraszam : http://dreamaboutvogue.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. szkoda byłoby mi takiego sprzętu dobrze ze moja telefonem nie rzuca tylko pobawi się chwilę i odda
    świetny blog

    OdpowiedzUsuń
  6. Niesamowite, jak upodobania dorosłych przechodzą mimowolnie na dzieci. Czemu akurat telefon stanowi lepszą zabawkę od lalki czy samochodu? W tym musi być coś paranormalnego, nie ma innej opcji. Pozdro

    OdpowiedzUsuń