czwartek, 12 września 2013

"X czasu temu, o tej porze" - vol 1

Tym oto postem, rozpoczynam fragmentalny (jest takie słowo?) cykl wspomnień, które zapisane w różnych miejscach, doczekają się wreszcie skatalogowania. Niektóre z nich, mogliście już przeczytać na moich starych blogach, inne opublikuję tu dopiero po raz pierwszy. Każde z nich, opatrzone zostanie krótkim komentarzem z chwili obecnej, który stanowić będzie konfrontację teraźniejszości z przeszłością.
Jesteście gotowi? No to zaczynamy!

Rok temu, o tej porze pisałam:

" (...) bo gdy się urodził, był cały kudłaty... Kudłaty miał łepek, uszka i barki. Kudłate rączki, kudłate nóżki i bardzo kudłaty odcinek lędźwiowy. No zwierzak! Taki mały, siny, kudłaty ssak.

Przyszedł na świat w poniedziałek, 20go sierpnia 2012, o godzinie 16:58 czasu brytyjskiego. A dokładnie wypłynął, bo rodziłam w wodzie. Sam poród, choć do przeżycia (martwa bym nie pisała), do przyjemnych nie należał, więc gdy się zakończył, poczułam ogromną ulgę. I tylko ulgę. A później powalił mnie ciężar odpowiedzialności. 
"Jestem mamą!" (...) " 

Kiedy czytam te słowa, od razu przypomina mi się absurdalne pytanie, które na wieść o tym, że rodziłam w wodzie, zadawały mi różne osoby.
- To co, w wodzie lepiej?
- Nie wiem, bo na lądzie jeszcze nie rodziłam - odpowiadałam aż do znudzenia, bo przecież oczywistym był fakt, że jako pierworódka, nie mogłam mieć porównania.



zdjęcie zrobiła KASIA

A o tym, że ciężar odpowiedzialności szybko zamienił się w to najpiękniejsze z możliwych uczuć, chyba nie muszę nikomu pisać? ;)


9 komentarzy:

  1. Poród prawie każda z Nas musi jakoś przejść...
    Piękne zdjęcie!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się ;)
      Dziękuję, autorstwa mojej znajomej :)

      Usuń
  2. Też jestem ciekawa takiego porodu :P ale sama chyba nie chcę już rodzić:P

    OdpowiedzUsuń
  3. mnie też na początku powalił ciężar odpowiedzialności... miłość przyszła z czasem... piękne zdjęcie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj poród to pomyłka natury ;)
    Za to jego efekt to już cud ! Piękny, doskonały cud.

    OdpowiedzUsuń