wtorek, 26 lutego 2013

Jupi!


Właśnie wróciłam z rozmowy w sprawie mojego powrotu do pracy i jestem mega zadowolona z jej przebiegu. Wszystko, dosłownie WSZYSTKO poszło po mojej myśli, a nawet i lepiej, więc nie muszę się już martwić o to, jak podzielimy się z mężem opieką nad synkiem, kiedy skończy się mój urlop macierzyński.

Począwszy od jutra, zostało mi osiem tygodni, do powrotu do pracy i mam zamiar wykorzystać je na maxa!
Tym bardziej, że w międzyczasie szykuje Nam się wyjazd do Polski, a w niej Wielkanoc i Chrzciny maluszka.

Taaaak się cieszę!!! Skaczę pod sam sufit i tańczę po mieszkaniu... :)







Dziękuję za wszystkie kciuki (zwłaszcza od wakacyjnych mamuś z wizaż.pl) i życzenia powodzenia  - przydały się :*



10 komentarzy:

  1. Gratuluję! Uwielbiam takie wieści :)

    OdpowiedzUsuń
  2. cieszę się, że wszystko poszło po twojej myśli :) ja niestety nie miałam gdzie wrócić :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Również się cieszę, że wszystko układa się po Twojej myśli :)

    OdpowiedzUsuń
  4. I pięknie, cieszę się że kciuki się przydały :) Oby większość spraw szła tak po naszej myśli... :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratulacje :* Było wiadome, że szef się zgodzi :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Witaj!
    Same dobre wieści widzę, także gratulacje! :)

    OdpowiedzUsuń