sobota, 16 lutego 2013

Wiadomość dnia


Wiadomość dnia jest taka, że synkowi wyszedł drugi ząbek, a ja nawet nie wiem kiedy!
Przespana noc, bezobjawowe ząbkowanie... jawa to, czy sen jest?
A tak serio, to z poprzednim, pierwszym ząbkiem umęczyliśmy się okropnie

  • wysoka gorączka
  • ciągłe marudzenie
  • katar
  • biegunka 
  • wymioty 
więc bardzo się cieszę, że tym razem Nam się upiekło. Oby tak dalej!






Pogoda ładna przez okno, okazała się być równie ładną na zewnątrz. Słoneczko świeciło, ptaszki ćwierkały i jeśli wierzyć mojej komórce, to było aż 8'C. Spacerek udany.






Późnym popołudniem, wybrałam się z koleżanką K. do koleżanki A., która nie dość, że mile nas ugościła, to jeszcze obdarowała mojego szkrabka, praktycznymi prezentami.
Na wiosnę będą jak znalazł :)






A po powrocie, czekała mnie walka o łyżeczkę...






W poprzednim poście, wspomniałam o dobrym uczynku.

Otóż, w zeszłym miesiąc, z powodu pomyłki listonosza, stałam się posiadaczką paczuszki, zaadresowanej do kogoś innego. Zamiast do domu z numerem 75, przesyłka trafiła do mnie, pod 15-tkę, co odkryłam dopiero po obejrzeniu zawartości. Mimo tego naruszenia, postanowiłam zwrócić ją prawdziwemu odbiorcy, przy najbliższej okazji... i tak nastało dzisiaj. Niestety, pod wskazanym adresem, pocałowałam klamkę i chcąc nie chcąc, wciąż jestem w posiadaniu cudzej przesyłki, którą wożę w koszu pod wózkiem.






Z tego wszystkiego, znów nie przetestowałam nowego blendera, a warzywka w lodówce już naprawdę ledwo żyją... Mam nadzieję, że wytrzymają jeszcze do jutra, bo bardzo nie lubię wyrzucać jedzenia.



2 komentarze:

  1. Gratulacje nowego zębolka!!! Super, że tak pojawił się bezproblemowo i oby kolejne też takie były :)
    A to zdjęcie z łyżeczką jest boskie - no i ma rączki jak miszelinki!!! WOW!!!

    OdpowiedzUsuń